Wj 12,14

Macie upamiętnić ten dzień. Będziecie go obchodzić  jako święto PANA. Po wszystkie pokolenia świętowanie go będzie wiecznym przykazaniem.[1]

 

[1] Wj 12, 1-14 – Pascha nie jest improwizowanym obrzędem, dyktowanym w najmniejszych szczegółach przez Boga podczas niespokojnej nocy wyjścia z Egiptu, lecz jest raczej przedmojżeszowym świętem odziedziczonym ze wspólnego pnia semickiego, które etnologowie łączą również z arabskim świętem przedislamskim radjab. Wszystkie szczegóły obrzędu opisanego w Wj 12 noszą na sobie ślady pochodzenia pasterskiego. Data: nów księżyca po przesileniu wiosennym, tj. wieczór 14 dnia pierwszego miesiąca (zwanego najpierw Abib, a później Nisan), który w kalendarzu koczowniczych ludów pasterskich oznaczał początek roku; ofiara: noworodek ze stada, który zostaje złożony w ofierze tuż przed wiosennym wyjściem na pastwiska; sposób pieczenia ofiary (pieczona w całości na improwizowanym ogniu); składniki, które służą jako dodatki (chleb ze świeżo zaczynionej mąki, który pieczono wprost na żarze ogniska, oraz gorzkie zioła, które z braku soli dodawano dla nadania smaku posiłkowi); sposób zachowania się przy spożywaniu posiłku (na stojąco, z sandałami na nogach, z pasem opasającym tunikę na biodrach, co ułatwiało marsz, oraz z kijem w ręku, służącym do poganiania stada). Wszystkie te elementy wskazują na pasterskie pochodzenie obrzędu bezpośrednio od koczowniczych plemion.

Wspomnienie futryn i drzwi (Wj 12, 7) mogłoby sugerować epokę późniejszą, w której Izraelici zamieszkiwali już w domach, o ile za domy nie należałoby uznać namiotu pasterskiego lub prymitywnego szałasu z błota, używanego przez półkoczowniczych pasterzy. Czy obrzęd pomazania krwią odrzwi (Wj 12, 7. 13), który w przyszłości nabrał tak wielkiego znaczenia, jako wyrażenie odkupieńczego charakteru Paschy, nie miał początkowo znaczenia magicznego: oddalenie złego ducha od stada, tzw. maschit, biblijny anioł zniszczenia (Wj 12, 23)? Nie można wykluczyć, że oznaczało to sam dar ofiarny złożony dla bóstwa; najlepsza część ofiary, która była przeznaczona dla Boga, jako uznanie jego prawa do całego stada.

Może bardziej nawet, aniżeli w złożeniu ofiary i pokropieniu jej krwią, religijne znaczenie obrzędu paschalnego w tamtej epoce wyrażało się w samym spożyciu  ofiar, co dokonywało się podczas pewnego rodzaju prehistorycznej uczty paschalnej. Posiłek spożywany przy pełni księżyca we wspólnocie wszystkich członków rodziny w pierwszym miesiącu roku, przed rozdzieleniem się klanu, był potwierdzeniem więzów, które ten klan jednoczyły. Był to również wyraz solidarności, pewnego rodzaju „komunia” między osobami, które spożywały ten sam pokarm. Następnie była to również „komunia” z bóstwem lub bóstwami, uznawanymi za penaty lub lary, które stanowiły część rodziny. Taki gest solidarności stawał się na początku każdego roku milczącym odnowieniem przymierza z bóstwem. Przymierze to było rozumiane oczywiście w sposób jeszcze bardzo ogólny, tzn. oznaczało prawie wyłącznie prośbę o dobra materialne oraz opiekę przed złymi mocami, czarami i wszelkimi innymi lękami oraz przed tabu wcielonymi w ducha tych, którzy tak jak pasterze skazani byli na bliski kontakt z tajemniczymi mocami natury. [Pascha naszego zbawienia, o. Raniero Cantalamessa OFM, wyd. M, Kraków 1998, s. 16-18]

Rdz 14,18

Melchizedek[1]  natomiast, król Szalemu[2], przyniósł chleb i wino. Był on kapłanem Boga Najwyższego.

 

[1] Nic więcej o nim nie wiemy poza tym, co czytamy w Rdz 14. [Starożytny Izrael, Hershel Shanks, wyd. Vocatio, Warszawa 2009, s. 26]

[2] W czasie swoich podróży Abraham został ugoszczony przez Melchizedeka, króla-kapłana Salem [Szalem], w imieniu El-Eliona, Najwyższego Boga. Ta pierwsza w Biblii wzmianka o mieście [Jerozolimie] sugeruje, że Jerozolima była kananejską świątynią rządzoną przez królów-kapłanów. [Jerozolima. Biografia, Simon Sebag Montefiore, wyd. Magnum, Warszawa 2011, s. 18]

Łk 3,1

W piętnastym roku panowania cesarza Tyberiusza[1], kiedy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, jego brat Filip tetrarchą Iturei i ziemi Trachonu, Lizaniasz tetrarchą Abileny;

 

[1] tj. według naszej rachuby czasu 27/28 r. po Chr. Jest to jedyna data w całym Nowym Testamencie. [Rozmowy o Biblii. Opowieści i przypowieści, Anna Świderkówna, Wyd. Naukowe PWN, Warszawa 2006, s. 148]

Mk 15,38

Wtedy zasłona świątyni rozdarła się na dwoje, od góry do dołu.[1]

[1] Możliwe są dwie interpretacje. Po pierwsze, podkreślony jest przez to motyw sądu, ponieważ obraz ten zapowiada koniec kultu świątynnego. Przedmiotem sądu jest świątynia, Jerozolima, a tym samym judaizm. Po drugie, mamy tu, być może, symbol swobodnego dostępu do Boga, który zawdzięczamy śmierci Jezusa. Za zasłonę oddzielającą Miejsce Najświętsze, zwaną także drugą zasłoną (w tym obrazie może chodzić tylko o tę właśnie zasłonę), mógł wchodzić raz w roku tylko najwyższy kapłan. Zresztą te dwie interpretacje nie wykluczają się wzajemnie i obie mogą być owocem pracy redakcyjnej. [Teologia Nowego Testamentu, Joachim Gnilka, wyd. „M”, Kraków 2002, s. 193]

Ap 7,2

Ujrzałem też innego anioła, który nadchodził od strony wschodu słońca i miał pieczęć[1] żyjącego Boga. Krzyknął on potężnym głosem do czterech aniołów, którym pozwolono zniszczyć ziemię i morze:

 

[1] pieczęć – symbol ten nawiązuje do zwyczaju oznaczania sług i dobytku symbolem właściciela. We wczesnochrześcijańskich obrzędach chrzcielnych naznaczano wiernych znakiem krzyża (tzw. sphragis) – rytuał ten jest tak istotny, że u Hermasa on sam oznacza chrzest.

[Historia Kościoła. Tom I – Od początków do 600, Jean Daniélou, Henri Irenée Marrou, Warszawa 1986, s. 70]