między Starym a Nowym

Pierwszym i najbardziej podstawowym podziałem Biblii jest rozróżnienie dwóch zbiorów ksiąg, które nazywamy Starym i Nowym Testamentem. Na bazie tego podziału wyrosły w historii cztery podstawowe modele interpretujące zależności między nimi. Są nimi: model konfliktu, model typologiczno-alegoryczny, model obietnica-wypełnienie oraz model historyczno-zbawczy.

Model konfliktu polega na przeciwstawieniu sobie Starego i Nowego Testamentu na korzyść tego drugiego. Najbardziej skrajnym przeciwstawieniem było nauczanie Marcjona (II w.). Twierdził, że Bóg JHWH Starego Testament jest okrutnym demiurgiem i dopiero Jezus ukazał Jego prawdziwe, dobre oblicze. Dlatego odrzucił księgi Starego Testamentu, co spotkało się ze sprzeciwem wielu Ojców Kościoła. Ta teza odżyła na przełomie XIX i XX wieku wraz z teologią Harnacka, który twierdził, że zachowanie ksiąg Starego Testamentu przez współczesne mu Kościoły protestanckie są źródłem religijnego i kościelnego paraliżu. Łagodniejszą formą tego modelu jest stwierdzenie, że Stary Testament nie ma już żadnej wartości ani nie spełnia żadnej funkcji wobec Nowego Testamentu. Za przedstawicieli takiego myślenia możemy uznać Justyna (II w.), który użył jako pierwszy sformułowania, że Kościół jest nowym i prawdziwym Izraelem, a w czasach nam bliższych Bultmanna (XIX/XX w.), który odbierał Staremu Testamentowi znaczenie po tym jak wszystkie jego obietnice wypełniły się w Jezusie Chrystusie.

Model typologiczno-alegoryczny to jeden z najbardziej rozpowszechnionych i popularnych metod łączenia tekstów Starego i Nowego Testamentu. Typ to osoba, przedmiot lub wydarzenie, które jest prefiguracją, obrazem i zarysem osób, rzeczy, wydarzeń w przyszłości. Adam jest typem Chrystusa (podobnie Jozue, Mojżesz, Dawid), Ewa typem Maryi, wyjście z Egiptu zapowiada wyjście z niewoli grzechu itd. Model ten był bardzo popularny w czasach patrystycznych. Orygenes pisał, że najgłębsze znaczenie tekstu kryje się pod jego dosłownością. Przed przyjściem Jezusa wszystko pozostawało ukryte pod poziomem literalnym. Natomiast Augustyn wypowiedział powtarzane do dziś zdanie: „Nowy Testament jest ukryty w Starym, natomiast Stary znajduje wyjaśnienie w Nowym.” W średniowieczu model typologiczno-alegoryczny znajdował swoje zastosowanie w sformułowaniu czterech sensów tekstu biblijnego: dosłowny (literalny), alegoryczny, tropologiczny (lub moralny) oraz anagogiczny. Model ten nie jest obcy judaizmowi. Mojżesz Baal Szem Tow, średniowieczny kabalista (XIII w.), wyjaśnia różnego rodzaju sens Pism w akronimie PaRDeS. P to pszat, znaczenie dosłowne, R to remez, znaczenie alegoryczne, D to drasz, znaczenie haggadyczne, umoralniające, a S to sod, które oddaje znaczenie mistyczne tekstu. Współcześnie model typologiczno-alegoryczny został w znacznej mierze zepchnięty poprzez badania historyczno-krytyczne tekstu (Sitz im Leben). Choć pozostał na marginesie hermeneutyki biblijnej, był obecny w badaniach Leonharda Goppelta oraz Paula Beachamp (XX w.)

Model obietnica-wypełnienie. Sobór Watykański II w konstytucji Dei Verbum (nr 15) tak wyjaśnia ten model: „Ekonomia zbawienia w Starym Testamencie na to była przede wszystkim nastawiona, by przygotować, proroczo zapowiedzieć i rozmaitymi obrazami typicznymi oznaczyć nadejście Chrystusa Odkupiciela wszystkich oraz Królestwa mesjańskiego.” Pierwszy Testament wobec Nowego ma funkcję przygotowawczą i zapowiadającą. Przy tym modelu często powołuje się na słowa Jezusa z Mt 5,17: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Przyszedłem nie po to, aby je znieść, ale wypełnić.” U Tomasza z Akwinu model ten jest obecny w jego hymnie eucharystycznym Pange Lingua: „Przed tak wielkim Sakramentem upadajmy wszyscy wraz, niech przed Nowym Testamentem starych praw ustąpi czas.” Ustąpienie starych prawa nie wiąże się u Tomasza z teorią zastąpienia, ale wypełnienia. Współcześnie jednym z badaczy tego modelu był Hartmunt Gese. Był zdania, że należy wrócić do tłumaczeń greckich Starego Testamentu, ponieważ to one były bazą dla autorów Nowego Testamentu (ujął ten proces w sformułowaniu veritas graeca).

Model historyczno-zbawczy (Heilsgeschichte) został sformułowany w szkole w Erlangen (Bawaria), a jego głównym przedstawicielem był Konrad von Hofmann (XIX w.). Jego podstawowe założenia można ująć w kilku punktach. Biblia przedstawia jedną, całościową historię. To historią, jest historia zbawienia (dokładniej musielibyśmy napisać „dzieje zbawienia”, ponieważ w tym modelu nie chodzi o historię faktów – historie, ale ich dziejowość – geschichte, czyli o wydarzenia niosące znaczenia dla kolejnych pokoleń). W tej historii miejsce szczególne zajmuje osoba Jezusa Chrystusa. Cała jest umieszczona w kontekście teleologicznym, czyli jest skierowana w przyszłość.

 

 

Na podstawie: Massimo Grilli, Quale rapporto tra i due Testamenti?, Bologna 2007.

[ח+ר] przywiązany uczuciem

Słowa języka hebrajskiego zostały pogrupowane przez filologów według rdzeni, które składają się z trzech spółgłosek. W naszym przypadku chodzi o rhm (רחם). Słowa hebrajskie nie pochodzą od rdzeni – są one wyabstrahowane na nasz użytek, aby łatwiej pogrupować zbiory słów mające podobne znaczenie. Rdzenie same w sobie nigdzie nie występują samodzielnie. Stąd naszemu rhm możemy przypisać następujące słowa: rahamim (רחמים), rahum (רחום), rahamani (רחמני), rehem (רחם), raham (רחם), rahama (רחמה).

Rdzeń ten znajdziemy także w innych językach semickich. W akkadyjskim przypisane są mu rzeczowniki „współczucie”, a także „łono”, oraz czasowniki „być wiernym, oddanym, lojalnym”, „kochać”, „być hojnym/łaskawym/życzliwym”. W języku ugaryckim czasownik „okazać współczucie”, może oznaczać również „niewolnicę”, (to znaczenie pomaga zrozumieć tekst księgi Sędziów 5,30). W staroaramejskim może oznaczać „kogoś, kto jest wobec mnie dobrze usposobiony”, powiązane są z nim czasowniki „kochać”, „akceptować kogoś”, „być wdzięcznym”, „być z kogoś zadowolonym”, rzeczownik „miłość” oraz przymiotniki „miły”, „współczujący”, „zadowalający/przyjemny”. Słowa języka nabatejskiego oraz palmyreńskiego mają podobne pole semantyczne: „uczucie/miłość/współczucie”, „przyjaciel, ktoś wobec kogo jest się przywiązanym uczuciem”, „ukochany”, „kochający”, „kochanek”, „opiekun”.

Znaczenie tych wszystkich słów wiąże się z silnymi, pozytywnymi uczuciami, wierną i zobowiązującą postawą wobec drugiej osoby lub grupy osób.

nieprzewidywalny

Cóż to takiego łaska? Mówimy: to dar darmo dany. Dar dany darmo, a więc dar nieprzewidywalny.

*

Duch Boży wieje, kędy chce, udziela łaski wybranym. Jego działanie przewidzieć się nie daje. Oto okazuje się, że to, co w życiu człowieka najbardziej istotne, najbardziej zasadnicze, jest też nieprzewidywalne. Tym czymś jest Dobro.

*

Objawić można coś tylko temu, kto myśli, kto widzi, kto słyszy.

*

Co zrobić, żeby łaska do człowieka trafiła? Odpowiedź jest prosta: w gruncie rzeczy nie robić nic. Ale to „nierobienie niczego” jest zarazem robieniem czegoś. Mówi się tutaj o „otwarciu”. Kiedy człowiek się otwiera, w gruncie rzeczy nie robi nic, zaprzestaje wszelkiej działalności.

 

 

Pozwól Bogu działać, ks. Józef Tischner, Tygodnik Powszechny nr 01-02/2016.

Inaczej być nie może

Można powiedzieć, że nam się udało. Nam, jako ludziom. Przynajmniej na początku. Przecież pomysł na zbawienie mógł być zupełnie inny. Powierzyć własnego Syna młodej kobiecie i młodemu mężczyźnie?  Duże ryzyko. Koniec końców i tak Go zabijemy. Ale wszystko dobrze się skończy. Inaczej być nie może.

Ewangelia 'Jezusa’ czy 'o Jezusie’?

Kilka ciekawostek z podręcznika do greki.

 

*

Połączenie „syn + dopełniacz” (υἱός + G) może wskazywać nie tyle na pochodzenie biologiczne, ile na szczególnego rodzaju bliskość kogoś wobec osoby lub jakiejś idei. Dwa przykłady.

Łk 20,36b: …καὶ υἱοί εἰσιν θεοῦ τῆς ἀναστάσεως υἱοὶ ὄντες. Biblia Paulistów tłumaczy „…jako uczestnicy zmartwychwstania są synami Bożymi.” W tekście greckim zamiast „uczestnicy zmartwychwstania” jest „synowie zmartwychwstania”. W starych tłumaczeniach można jeszcze spotkać takie wyrażenie.

W Dz 13,10 Paweł zwraca się do maga: „Potomku diabła!”, dosł. υἱὲ διαβόλου, czyli „synu diabła”. Oczywiście diabeł nie ma synów, a mag jest zwyczajnie człowiekiem czyniącym zło.

 

**

Mamy różnego rodzaju dopełniacze. Wśród nich są dopełniacz podmiotowy oraz dopełniacz dopełnieniowy. Do końca nie wiem, jak się oba nazywają po polsku, po włosku to genitivo soggettivo (podmiotowy) i genitivo oggettivo (dopełnieniowy). Czasem nie wiadomo, czy dopełniacz, z którym mamy do czynienia jest podmiotowy, czy dopełnieniowy. W ten sposób poszerza nam się znaczenie pewnych zwrotów. Przejdźmy do przykładów.

Mk 1,1: Ἀρχὴ τοῦ εὐαγγελίου Ἰησοῦ Χριστοῦ…, czyli „Początek Ewangelii Jezusa Chrystusa…” W wyrażeniu „Ewangelia Jezusa Chrystusa” Jezus może być zarówno podmiotem Ewangelii jak i jego przedmiotem. Dlatego w niektórych tłumaczeniach spotkacie „Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie…”

2 Kor 5,14: ἡ γὰρ ἀγάπη τοῦ Χριστοῦ συνέχει ἡμᾶς, „Miłość Chrystusa przynagla nas…” Kto tutaj kogo kocha? „Miłość Chrystusa” może wyrażać naszą miłość do Chrystusa (wtedy jest to dopełnienie dopełnieniowe), albo miłość Chrystusa do nas (dopełnienie podmiotowe).

 

***

Jeszcze kilka słów o innym dopełniaczu, który zwie się po włosku „genitivo ebraico” (dopełniacz hebrajski). Są to dosłowne kalki z języka hebrajskiego na język grecki.

U Łukasza znajdziemy przypowieść, gdzie jest mowa o „nieuczciwym zarządcy” (16,8). Po grecku τὸν οἰκονόμον τῆς ἀδικίας znaczy dosłownie „zarządca nieprawości”. Zarządca nie zarządzał żadną nieprawością, a jedynie sam był nieprawy.

Łk 1,69: „I wzbudził nam potężnego Zbawcę w domu swojego sługi, Dawida…” Wyrażenie „potężnego Zbawcę” brzmi po grecku κέρας σωτηρίας, dosłownie „róg zbawienia”. Róg jest symbolem mocy, dlatego spotkamy również w tłumaczeniach „moc zbawczą”. Tłumacz Biblii Paulistów zdecydował się na „Potężnego Zbawcę”, aby utożsamić „róg zbawienia” z Jezusem, bo to do Niego odnoszą się te słowa.

Paweł w liście do Rzymian pisze: „Jestem nieszczęsnym człowiekiem! Kto mnie wyzwoli z ciała śmierci?” (Rz 7,24). „Ciało śmierci” to dosłowne tłumaczenie greckiego τό σῶμα τοῦ θανάτου. Śmierć nie ma ciała, a to wyrażenie oznacza nic więcej jak „śmiertelne ciało”.

 

 

 

Na podstawie F. Poggi, Corso avanzato di greco neotestamentario, Milano 2009.

(Wszystkie tłumaczenia za Biblią Paulistów)

[ח+ר]

Słowa również mogą być na topie. Odnoszę wrażenie, że wśród studiujących Biblię, stały się takimi rachamim (רַחֲמִים) i chesed (חֶ֫סֶד). Szczególnie to drugie nie ma odpowiednika w językach europejskich. Nie piszę o tym bez powodu. Wczoraj rozpoczął się rok jubileuszowy, a między innymi polskim słowem ‘miłosierdzie’ tłumaczymy te dwa hebrajskie.

Niestety, to co jest na topie, musi w końcu spaść z najwyższych miejsc listy przebojów. Tak się właśnie dzieje z polskim słowem ‘miłosierdzie’. Miałem dość słuchania na katechezach czy kazaniach tego, że „Bóg jest miłością”. Teraz nie mogę już słuchać tego, że „Bóg jest miłosierny”. Oczywiście nie dlatego, że nie wierzę, że takim jest. Nie ma co się obrażać na taki stan rzeczy. Normalna sprawa, że z czasem nudzi się powtarzana w kółko ta sama piosenka, nawet najbardziej ulubiona.

Rok jubileuszowy trwa. Wgryźć się w niego chcę od innej strony. Będzie kilka wpisów o Bożym rachamim i Bożym chesed. Tak powoli, bez pośpiechu. Co jakiś czas. Powiemy sobie nawet o pierdołach, które niewiele zmienią nasze życie, bo po prostu jestem ześwirowany na punkcie samego przyglądania się pewnym zjawiskom. Tak powoli, bez pośpiechu, żeby zbyt szybko z ‘top’ nie znalazły się te słowa na ostatnich miejscach listy przebojów.

Dziś tylko wstępniak. Znakiem rozpoznawczym tego cyklu będzie [ח+ר], czyli dwie pierwsze litery naszych hebrajskich słów.

bo ty ze mną

Zacznijmy od najważniejszego. Centrum psalmu znajdziemy w wersecie czwartym.

כי־אתה עמדי | bo Ty jesteś ze mną

Przed tym zdaniem mamy 26 słów i tyle samo po nim. To ważna liczba, ponieważ jest numerycznym odpowiednikiem Bożego imienia JHWH. ( י10 + ה5 + ו6 + ה5).Tym imieniem psalm się zaczyna oraz występuje prawie na samym jego końcu. Przypadek?

Wiele wieków później, podobnymi słowami Paweł z Tarsu będzie uspokajać Tesaloniczan. Gdy nadejdzie paruzja zostaniemy porwani w obłoki i „zawsze będziemy z Panem” (πάντοτε σὺν κυρίῳ ἐσόμεθα), 1 Tes 4,17.

Po nim Mateusz skończy swoją ewangelię słowami Chrystusa, „A oto Ja jestem z wami (ἐγὼ μεθ᾽ ὑμῶν εἰμι) przez wszystkie dni aż do końca świata.”

Nic więc dziwnego, że psalm ten czytaliśmy na początku adwentu w pierwszym jego tygodniu.

נפשי ישובב | wróci mi życie

Pasterz, według popularnego polskiego tłumaczenia „orzeźwia duszę”. Dosłownie נפשי ישובב, „pozwala, by wróciło mi życie, by wrócił mi oddech”. Dolina nie jest po prostu ciemna. W słowie צלמות kryje się śmierć (מות).

Nie dziwi więc, że w niektórych Kościołach protestanckich czyta się go na pogrzebach.

ושׁבתי בבית־יהוה | i wrócę do domu Pana

Choć znane nam po polsku „zamieszkam w domu Pana”, w oryginale brzmi inaczej. Znów powraca, nomen omen, czasownik „wracać” (שוב). Wraz z powrotem życia, wracamy do domu Pana.

„Pasterz” to figura króla w kulturze tamtej ziemi, tamtego czasu i tamtych ludów. Uczta, o której czytamy w w. 5-6 jest królewską.

Boga z Psalmu 23 możemy nazywać nie tylko Pasterzem, ale i Dawcą Życia, Karmicielem, Królem, Przewodnikiem, Gospodarzem… Nie ograniczy Go żadne słowo, które byśmy Mu przypisali.