Archiwum kategorii: Biblia okiem polonistki

Basia Krupka

Pochodzę z najbardziej folklorystycznego miejsca w Polsce, czyli z Łowicza. Dlatego lubię podziwiać, a czasem nawet podziergać nasze tradycyjne wycinanki. Boję się pająków i innych żyjątek mających więcej niż cztery odnóża. Moja przygoda z językiem polskim zaczęła się w chwili, kiedy powiedziałam pierwsze słowo – i tak zostało. W wyniku życiowych rozmyślań nad mianownikiem słowa dżdżu po lekturze „W pustyni i w puszczy” stwierdziłam, że jedynie polonistyka pomoże mi rozwiązać zagadki niedające mi spokoju od dzieciństwa i osiągnąć spokój duszy. Aby przełamać zaś strach przed matematycznym porządkiem świata, wieczne niezdecydowanie i nieumiejętność podejmowania decyzji, ukończyłam też zarządzanie. Optymistka ze skłonnościami do pesymizmu, wiecznie uśmiechnięta (w momentach kiedy nie jest smutna), pracowita – jeśli akurat się nie leni.

akt mowy

Basia Krupka

 

A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!» Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi». I rzekł Bóg: «Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona». I stało się tak. (Rdz 1,26-30; Biblia Tysiąclecia)

W pierwszym opisie stworzenia człowieka na pierwszy plan wysuwa się przede wszystkim skutek działań Boga. Z językoznawczej perspektywy warto jednak zagłębić się nie w to, co zostało stworzone, lecz w jaki sposób.

Wiele dyskusji rozpętało się na temat samego aktu stworzenia. Lecz do tej pory chyba żaden z badaczy nie powiązał go z teorią aktów mowy Austina*. Bóg nie stwarzał świata (według przytoczonego wyżej opisu) z istniejącej materii, lecz posługiwał się Słowem. Działał więc w rzeczywistości językowej w taki sposób, który tworzy nową, także pozajęzykową rzeczywistość.

Austin podzielił akt mowy na trzy aspekty: lokucyjny, illokucyjny i perlokucyjny. Lokucja to, mówiąc najprościej, tworzenie i artykułowanie wypowiedzi. W powyższym tekście jest to samo brzmienie wypowiadanych słów. Illokucja to intencja, w jakiej tworzona jest wypowiedź. Kierowana jest do odbiorcy w jakimś konkretnym celu, na przykład kiedy mówimy „przepraszam”, aspektem illokucyjnym będzie nasza chęć, aby rzeczywiście kogoś przeprosić. W tekście biblijnym będzie to zaś prawdziwa chęć stworzenia człowieka zgodnie z Bożym zamysłem. O perlokucji mówimy zaś, gdy wypowiedź okazuje się skuteczna, wywołuje u odbiorcy zamierzony efekt.

Tu pojawić się może pewien problem natury ontologicznej. W powyższych aspektach aktu mowy uwzględniony jest bowiem odbiorca, wydaje się zaś, że Bóg „rzecze” w pustkę. Czy zatem Austin nie miał racji, formułując swoje tezy związane z performatywami** (z którymi mamy tu niewątpliwie do czynienia, skoro pewna rzeczywistość zostaje skutecznie stworzona wyłącznie za pomocą aktu mowy)? Wydaje się, że odpowiedź może być inna. Skoro Bóg istnieje poza czasem, to również w taki sposób odbywa się stwarzanie człowieka. Kiedy więc mówi „uczyńmy człowieka”, wypowiedź tę kieruje do istoty, który już istnieje w Bożych zamysłach, nie do jakiegoś przyszłego, nieokreślonego bytu.

Tę tezę zdaje się podkreślać paralelizm składniowy, czyli figura polegająca na powtarzaniu zdań o podobnej budowie. W stworzeniu świata tę funkcję pełnią dwa powtarzające się sformułowania: „A potem Bóg rzekł” oraz „A Bóg widział, że były dobre”. Paralelizm ma na celu podkreślenie równoległości zdarzeń. Można więc, w perspektywie nieograniczoności Boga czasem i przestrzenią, pokusić się o stwierdzenie, że Bóg stwarza każdego człowieka cały czas, za pomocą swoich Słów (rozumianych m.in. jako Biblia).

*John Austin (1911-1060) – brytyjski filozof, znany przede wszystkim z wykładów dotyczących filozofii języka
**performatyw – szczególny rodzaj aktu mowy będący jednocześnie działaniem, np. podziękowanie, przeproszenie