Archiwa tagu: fotografia

heliografia

Susan Sontag, O fotografii, wyd. Karakter, Kraków 2009.

 

Fotografia stała się jednym z najważniejszych wynalazków umożliwiających doznanie czegoś, tworzących pozory uczestnictwa. (17)

 

Wszystkie fotografie mówią: „Memento mori”. (23)

 

Fotografia to zarówno pseudoobecność, jak i świadectwo nieobecności. (24)

 

W gruncie rzeczy aparat zamienia każdego człowieka w turystę wędrującego po rzeczywistości innych ludzi, a ostatecznie także po własnej. (66)

 

 

IMG_2196

 

[…] dystans, który fotografia narzuca, a zarazem zmniejsza: dystans społeczny i dystans w czasie. (67)

 

Fotograf to ktoś par excellence współczesny. W jego oku »teraz« przechodzi w »kiedyś«. (77)

 

[…] poczucie natychmiastowego uczestnictwa. (85)

 

 

IMG_2215

 

Ostatnia Wieczerza Leonarda w Mediolanie dziś raczej nie wygląda lepiej niż dawniej , prawdę mówiąc, wygląda okropnie. Fotografie, gdy niszczeją, drą, plamią, gną, odbarwiają, wciąż wyglądają dobrze, a nawet lepiej niż w chwili powstania. (90)

 

[…] to nieskończenie ponętna, przejmująco redukcyjna metoda radzenia sobie ze światem. (91)

 

Zdjęcia tworzą piękno i – przez pokolenia fotografujących – zużywają je. (94)

 

Ci, którzy są przesyceni obrazami, uważają zapewne, że zachodu słońca są ckliwe; niestety, zanadto przypominają już zdjęcia. (95)

 

Z chwilą […], gdy ludzie zaczęli myśleć fotograficznie, przestali mówić o tak zwanym fotograficznym zniekształceniu. (108)

 

[…] rzeczywistość jest pluralistyczna, fascynująca i do wzięcia. (121)

 

 

IMG_2206

 

[…] dzięki aparatowi wszystko można uczynić interesującym. (121)

 

[…] powołanie fotografii jest „objaśnianie człowieka człowiekowi”. (122)

 

[…] fotografia jest sztuką, gdyż potrafi kłamać. (137)

 

W 1850 roku Delacroix zanotował w swoim dzienniku, że w Cambridge odniesiono sukces w pewnych „doświadczeniach” polegających na fotografowaniu Słońca i Księżyca przez astronomów, którym udało się nawet uzyskać obraz gwiazdy Alfa wielkości główki od szpilki. Delacroix dorzucił następujące „dziwne” spostrzeżenie: światło sfotografowanej gwiazdy przebywa w dwadzieścia lat przestrzeń, która dzieli ją od Ziemi. A zatem promień, który utrwalono na płycie, opuścił sferę niebieską na długo, zanim Daguerre odkrył sposób, który pozwolił mu dokonać tego doświadczenia. (165)

 

Niépce nazwał utrwalanie obrazu na płytce heliografią – „pismem słonecznym” […]. (169)

 

 

IMG_1867

 

Potęga fotografii doprowadziła do deplatonizacji naszego rozumienia świata, sprawiając, że coraz mniej prawdopodobna jest refleksja nad naszym doświadczeniem oparta na rozróżnieniu między obrazami a przedmiotami rzeczywistymi, kopiami a oryginałami. Dla negatywnego nastawienia Platona do obrazów typowe było porównywanie ich do cieni – przemijalnych, nieprzydatnych w zdobywaniu wiedzy, niematerialnych, bezsilnych towarzyszy przedmiotów rzeczywistych, których są odbiciem. Jednak siła obrazów fotograficznych wynika stąd, że sama fotografia jest materialną rzeczywistością, bogatym złożem informacji pozostawionym przez to, co ją utrwaliło, znakomitym sposobem odwracania sytuacji na niekorzyść rzeczywistości – sposobem zmieniania rzeczywistości w cień. Obrazy są bardziej realne niż mogliśmy przypuszczać. (190)