Archiwa tagu: J

kończy się czy trwa?

Zdania celowe w języku greckim najczęściej poprzedzone są łącznikiem ινα, „aby”. Po nim pojawia się czasownik w trybie łączącym (congiuntivo), który wyraża życzenie, pragnienie, polecenie, możliwość, itp. Gdy czasownik trybu łączącego jest w czasie teraźniejszym, to wyraża czynności, które trwają lub się powtarzają. Jeśli jest w aoryście, to mamy do czynienia z pojedynczą, zakończoną czynnością. Natomiast w czasie perfectum wyraża czynność zakończoną w przeszłości, ale której skutki odczuwane są nadal.

W praktyce.

U Jana w 17,21 czytamy:

„Podobnie jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie,  tak i (ινα) oni niech będą w Nas…”.

niech będą – czasownik jest w trybie łączącym w czasie teraźniejszym, aby podkreślić, że Jezus pragnie, by jedność między Nim i Ojcem a uczniami była trwała, a nie jednorazowa trwająca przez krótką chwilę.

U Mateusza w 26,41:

„Czuwajcie i módlcie się, abyście (ινα) nie ulegli pokusie”.

nie ulegli – (dosł. „nie weszli”) jest w aoryście, to znaczy, że pokusa dotyczy konkretnego momentu, konkretnego wydarzenia przed którym Jezus chce ustrzec uczniów. Nie chodzi więc o ciągłe, obsesyjne chronienie się przed jakąś pokusą.

Natomiast wracając do Jana, w 16,24 znajdziemy takie zdanie:

„Proście więc, a otrzymacie, aby (ινα) wasza radość była pełna”.

była pełna – jest w perfectum, aby zwrócić uwagę na to, że radość, która wypełnia tego, który otrzymuje nie tylko pojawia się w momencie otrzymania daru, ale trwa i jej nie ubywa.

 

 

Na podstawie: F. Poggi, Corso avanzato di greco neotestamentario, Milano 2009, s. 175.

nie?

Zadając pytanie retoryczne w domyśle oczekujemy odpowiedzi pozytywnej bądź negatywnej.

W grece pytanie poprzedzone ου (ουκ, ουχ, ουχι) w domyśle wyczekuje odpowiedzi pozytywnej. Natomiast te, które zakładają odpowiedź negatywną poprzedza μη lub μητι.

W Nowym Testamencie znajdziemy dwa ciekawe przykłady, które wyłamują się z tego schematu.

*

U Mateusza (26,25) czytamy w polskim przekładzie Biblii Tysiąclecia (BTP): Wtedy Judasz, który Go miał zdradzić, rzekł: «Czy nie ja, Rabbi?» Odpowiedział mu: «Tak jest, ty». Natomiast u Paulistów (BP): Wtedy Judasz, który miał Go wydać, zapytał: „Chyba nie ja, Rabbi?”. On mu odparł: „Sam to powiedziałeś”. O co pyta Judasz? Jaką odpowiedź daje Jezus?

Judasz zadaje pytanie: μητι εγω ειμι, ραββι

Już na samym początku zwraca uwagę μητι, które sugeruje, że Judasz oczekuje negatywnej odpowiedzi Jezusa.

Jezus odpowiada: συ ειπας

Zaskakuje nas już to, że Jezus odpowiada na pytanie retoryczne. Skoro to robi, najwyraźniej się nie zgadza z Judaszem. Dlatego tłumacz „tysiąclatki” przetłumaczył sens odpowiedzi: Tak jest, ty. Natomiast u Paulistów znajdziemy dosłowne tłumaczenie słów Jezusa: ty powiedziałeś. Ciekawie tłumaczone jest pytanie Judasza. W pierwszym wydaje się, że Judasz oczekuje pozytywnej odpowiedzi na swoje pytanie. W drugim przez „chyba” może być lepiej podkreślone pytanie retoryczne zakładające odpowiedź negatywną. Na tym przykładzie widać, że tłumaczenie nie jest sprawą łatwą.

 

**

U Jana (4,29) w BTP czytamy: «Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem?». Natomiast w BP: „Chodźcie zobaczyć kogoś, kto wyjawił mi wszystko, co uczyniłam. Czyż nie jest On Chrystusem?”.

Chodzi o pytanie retoryczne Samarytanki: Czyż On nie jest Mesjaszem?/ Czyż nie jest On Chrystusem? Oba pytania w tłumaczeniach niczym ważnym się nie różnią, oprócz niewielkiej zmiany szyku wyrazów. Chrystus (z greckiego) i Mesjasz (z hebrajskiego) znaczą to samo: Namaszczony.

Pytanie po grecku brzmi: μητι ουτος εστιν ο χριστος

Jest ono poprzedzone μητι. Czy Samarytanka chce przez to powiedzieć, że Jezus nie jest Chrystusem/Mesjaszem? Niekoniecznie. W ten sposób wyraziła swoją ogromną niepewność i niedowierzanie. Była tak bardzo poruszona spotkaniem z Jezusem, że trudno jej było uwierzyć w to, kim jest.

 

 

Na koniec jeszcze żart, ale już związany z językiem polskim.

Na zajęciach z polonistyki profesor wykłada: W języku polskim można zaprzeczyć przez zaprzeczenie, podwójne zaprzeczenie i potwierdzenie. Nie da się natomiast zaprzeczyć przez podwójne potwierdzenie.

Głos z sali: Dobra, dobra…

J 19,14

Był to zaś dzień przygotowania Paschy, około godziny szóstej.[1] Następnie Piłat rzekł do Żydów: „Oto wasz król!”.

 

[1] „była to godzina, w której chleb kwaszony musiał zniknąć z każdego żydowskiego domu, aby zrobić miejsce dla chleba niekwaszonego. Przygotowanie Paschy posuwa się krok w krok z przygotowaniem śmierci Chrystusa.” [Pascha naszego zbawienia, o. Raniero Cantalamessa OFM, Wydawnictwo M, Kraków 1998, s. 75-76]

J 1,51

I powiedział mu: „Uroczyście zapewniam was: Ujrzycie otwarte niebo, a także aniołów Bożych, którzy będą wstępowali i zstępowali na Syna Człowieczego”.[1]

 

[1] „To, co jest napomknięte słowami „ujrzycie niebiosa otwarte”, zostaje dokładnie i szczegółowo wytłumaczone innymi tajemniczymi słowami: „aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego”. Nie jest łatwo je wyjaśnić. Mowa jest o Synu Człowieczym, o kimś, kto naprawdę jest człowiekiem, lecz jest również częścią tajemnicy otwartych niebios. Prawdopodobnie aluzja jest dwojaka: z jednej strony do tekstu proroka Daniela – Syna Człowieczego, który otrzymuje królestwo wieczne, z drugiej zaś strony do snu Jakuba – do drabiny pomiędzy ziemią i niebem, po której schodzą i wchodzą aniołowie Boży. Zauważmy, że gdyby sen Jakuba (por. Rdz 28,10-17) był właściwym punktem odniesienia, drabiną byłby sam Syn Człowieczy, Pośrednik pomiędzy niebem i ziemią, a aniołowie byliby posłańcami, sługami tego komunikowania się.” [Spotkania z Biblią, Carlo Maria Martini, wyd. M, Kraków 2001, s. 25]