Archiwa tagu: Łk

Łk 10,30

Jezus nawiązując do tego, powiedział: „Pewien człowiek schodził z Jeruzalem do Jerycha[1] i wpadł w ręce bandytów. Oni go obrabowali, pobili i zostawiając ledwie żywego, odeszli.

 

[1] schodził z Jeruzalem do Jerycha – rzecz się dzieje na odcinku 27 kilometrowym drogi równie malowniczym, jak niebezpiecznym, po której naprawdę się „schodzi” w stronę depresji, jak wiadomo, najgłębszej na kuli ziemskiej (tutaj płynie nią Jordan, nieco dalej wpadający do Morza Martwego, a wychodząc z Jerozolimy zawsze się „schodzi”, bo miasto leży na wysokości 800 m n.p.m., nie zawsze jednak można to zaznaczyć w polskim przekładzie). Droga tu była niebezpieczna, bo zupełnie niezamieszkana. Zawsze praktyczni Rzymianie na jej połowie umieścili posterunek wojskowy, a wszystkie dostojne osoby, odbywające tę podróż, były zawsze eskortowane przez żołnierzy.  [Rozmowy o Biblii. Opowieści i przypowieści, Anna Świderkówna, Wyd. Naukowe PWN, Warszawa 2006, s. 140]

Łk 3,1

W piętnastym roku panowania cesarza Tyberiusza[1], kiedy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, jego brat Filip tetrarchą Iturei i ziemi Trachonu, Lizaniasz tetrarchą Abileny;

 

[1] tj. według naszej rachuby czasu 27/28 r. po Chr. Jest to jedyna data w całym Nowym Testamencie. [Rozmowy o Biblii. Opowieści i przypowieści, Anna Świderkówna, Wyd. Naukowe PWN, Warszawa 2006, s. 148]