Archiwa tagu: Pascha

J 19,14

Był to zaś dzień przygotowania Paschy, około godziny szóstej.[1] Następnie Piłat rzekł do Żydów: „Oto wasz król!”.

 

[1] „była to godzina, w której chleb kwaszony musiał zniknąć z każdego żydowskiego domu, aby zrobić miejsce dla chleba niekwaszonego. Przygotowanie Paschy posuwa się krok w krok z przygotowaniem śmierci Chrystusa.” [Pascha naszego zbawienia, o. Raniero Cantalamessa OFM, Wydawnictwo M, Kraków 1998, s. 75-76]

Wj 12,14

Macie upamiętnić ten dzień. Będziecie go obchodzić  jako święto PANA. Po wszystkie pokolenia świętowanie go będzie wiecznym przykazaniem.[1]

 

[1] Wj 12, 1-14 – Pascha nie jest improwizowanym obrzędem, dyktowanym w najmniejszych szczegółach przez Boga podczas niespokojnej nocy wyjścia z Egiptu, lecz jest raczej przedmojżeszowym świętem odziedziczonym ze wspólnego pnia semickiego, które etnologowie łączą również z arabskim świętem przedislamskim radjab. Wszystkie szczegóły obrzędu opisanego w Wj 12 noszą na sobie ślady pochodzenia pasterskiego. Data: nów księżyca po przesileniu wiosennym, tj. wieczór 14 dnia pierwszego miesiąca (zwanego najpierw Abib, a później Nisan), który w kalendarzu koczowniczych ludów pasterskich oznaczał początek roku; ofiara: noworodek ze stada, który zostaje złożony w ofierze tuż przed wiosennym wyjściem na pastwiska; sposób pieczenia ofiary (pieczona w całości na improwizowanym ogniu); składniki, które służą jako dodatki (chleb ze świeżo zaczynionej mąki, który pieczono wprost na żarze ogniska, oraz gorzkie zioła, które z braku soli dodawano dla nadania smaku posiłkowi); sposób zachowania się przy spożywaniu posiłku (na stojąco, z sandałami na nogach, z pasem opasającym tunikę na biodrach, co ułatwiało marsz, oraz z kijem w ręku, służącym do poganiania stada). Wszystkie te elementy wskazują na pasterskie pochodzenie obrzędu bezpośrednio od koczowniczych plemion.

Wspomnienie futryn i drzwi (Wj 12, 7) mogłoby sugerować epokę późniejszą, w której Izraelici zamieszkiwali już w domach, o ile za domy nie należałoby uznać namiotu pasterskiego lub prymitywnego szałasu z błota, używanego przez półkoczowniczych pasterzy. Czy obrzęd pomazania krwią odrzwi (Wj 12, 7. 13), który w przyszłości nabrał tak wielkiego znaczenia, jako wyrażenie odkupieńczego charakteru Paschy, nie miał początkowo znaczenia magicznego: oddalenie złego ducha od stada, tzw. maschit, biblijny anioł zniszczenia (Wj 12, 23)? Nie można wykluczyć, że oznaczało to sam dar ofiarny złożony dla bóstwa; najlepsza część ofiary, która była przeznaczona dla Boga, jako uznanie jego prawa do całego stada.

Może bardziej nawet, aniżeli w złożeniu ofiary i pokropieniu jej krwią, religijne znaczenie obrzędu paschalnego w tamtej epoce wyrażało się w samym spożyciu  ofiar, co dokonywało się podczas pewnego rodzaju prehistorycznej uczty paschalnej. Posiłek spożywany przy pełni księżyca we wspólnocie wszystkich członków rodziny w pierwszym miesiącu roku, przed rozdzieleniem się klanu, był potwierdzeniem więzów, które ten klan jednoczyły. Był to również wyraz solidarności, pewnego rodzaju „komunia” między osobami, które spożywały ten sam pokarm. Następnie była to również „komunia” z bóstwem lub bóstwami, uznawanymi za penaty lub lary, które stanowiły część rodziny. Taki gest solidarności stawał się na początku każdego roku milczącym odnowieniem przymierza z bóstwem. Przymierze to było rozumiane oczywiście w sposób jeszcze bardzo ogólny, tzn. oznaczało prawie wyłącznie prośbę o dobra materialne oraz opiekę przed złymi mocami, czarami i wszelkimi innymi lękami oraz przed tabu wcielonymi w ducha tych, którzy tak jak pasterze skazani byli na bliski kontakt z tajemniczymi mocami natury. [Pascha naszego zbawienia, o. Raniero Cantalamessa OFM, wyd. M, Kraków 1998, s. 16-18]