Archiwa tagu: rok jubileuszowy

[ח+ר] przywiązany uczuciem

Słowa języka hebrajskiego zostały pogrupowane przez filologów według rdzeni, które składają się z trzech spółgłosek. W naszym przypadku chodzi o rhm (רחם). Słowa hebrajskie nie pochodzą od rdzeni – są one wyabstrahowane na nasz użytek, aby łatwiej pogrupować zbiory słów mające podobne znaczenie. Rdzenie same w sobie nigdzie nie występują samodzielnie. Stąd naszemu rhm możemy przypisać następujące słowa: rahamim (רחמים), rahum (רחום), rahamani (רחמני), rehem (רחם), raham (רחם), rahama (רחמה).

Rdzeń ten znajdziemy także w innych językach semickich. W akkadyjskim przypisane są mu rzeczowniki „współczucie”, a także „łono”, oraz czasowniki „być wiernym, oddanym, lojalnym”, „kochać”, „być hojnym/łaskawym/życzliwym”. W języku ugaryckim czasownik „okazać współczucie”, może oznaczać również „niewolnicę”, (to znaczenie pomaga zrozumieć tekst księgi Sędziów 5,30). W staroaramejskim może oznaczać „kogoś, kto jest wobec mnie dobrze usposobiony”, powiązane są z nim czasowniki „kochać”, „akceptować kogoś”, „być wdzięcznym”, „być z kogoś zadowolonym”, rzeczownik „miłość” oraz przymiotniki „miły”, „współczujący”, „zadowalający/przyjemny”. Słowa języka nabatejskiego oraz palmyreńskiego mają podobne pole semantyczne: „uczucie/miłość/współczucie”, „przyjaciel, ktoś wobec kogo jest się przywiązanym uczuciem”, „ukochany”, „kochający”, „kochanek”, „opiekun”.

Znaczenie tych wszystkich słów wiąże się z silnymi, pozytywnymi uczuciami, wierną i zobowiązującą postawą wobec drugiej osoby lub grupy osób.

[ח+ר]

Słowa również mogą być na topie. Odnoszę wrażenie, że wśród studiujących Biblię, stały się takimi rachamim (רַחֲמִים) i chesed (חֶ֫סֶד). Szczególnie to drugie nie ma odpowiednika w językach europejskich. Nie piszę o tym bez powodu. Wczoraj rozpoczął się rok jubileuszowy, a między innymi polskim słowem ‘miłosierdzie’ tłumaczymy te dwa hebrajskie.

Niestety, to co jest na topie, musi w końcu spaść z najwyższych miejsc listy przebojów. Tak się właśnie dzieje z polskim słowem ‘miłosierdzie’. Miałem dość słuchania na katechezach czy kazaniach tego, że „Bóg jest miłością”. Teraz nie mogę już słuchać tego, że „Bóg jest miłosierny”. Oczywiście nie dlatego, że nie wierzę, że takim jest. Nie ma co się obrażać na taki stan rzeczy. Normalna sprawa, że z czasem nudzi się powtarzana w kółko ta sama piosenka, nawet najbardziej ulubiona.

Rok jubileuszowy trwa. Wgryźć się w niego chcę od innej strony. Będzie kilka wpisów o Bożym rachamim i Bożym chesed. Tak powoli, bez pośpiechu. Co jakiś czas. Powiemy sobie nawet o pierdołach, które niewiele zmienią nasze życie, bo po prostu jestem ześwirowany na punkcie samego przyglądania się pewnym zjawiskom. Tak powoli, bez pośpiechu, żeby zbyt szybko z ‘top’ nie znalazły się te słowa na ostatnich miejscach listy przebojów.

Dziś tylko wstępniak. Znakiem rozpoznawczym tego cyklu będzie [ח+ר], czyli dwie pierwsze litery naszych hebrajskich słów.